Varia
Gdzieś od połowy listopada media opanowały już reklamy świąteczne. Nie znoszę tego zjawiska, po prostu mnie to wkurza, z kilku powodów.
Najpierw dlatego, że święta (Boże Narodzenie czy Wielkanoc, obojętnie) zostały już całkowicie skomercjalizowane, wyłącznie jako znakomita okazja do dobrego interesu i zbicia grubej kasy na ogarniętych szałem zakupów (także pod wpływem reklamy oczywiście) rzeszach Polaków. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z tego, co tak naprawdę oznaczają te święta? Bóg, Jezus Chrystus, tajemnica Wcielenia Słowa Bożego… to już tylko piękna śpiewka, dalszoplanowy dodatek do zwyczajów, tradycji, ckliwej atmosferki, kilku dni wolnych od pracy. A osobiste przyjęcie Chrystusa do serca? Nie, no to jakiś kit… Przecież chodzi tylko o zrobienie dobrego interesu na Kościele.
Witam po dłuugim czasie. Już dawno nic tu się nie działo. Stanowczo za długo. Od kilku tygodni odczuwam “blogowego kaca”, którego postanowiłem wreszcie zakończyć i ponownie rozpocząć działalność blogową. Zaczęło się od kilku zmian, głównie w wyglądzie strony i wtyczkach WordPressa, m.in. połączenia z WP mojej galerii zdjęć z Albumów Picasy. Mam też sporo pomysłów, dotyczących tematyki bloga. Będę je realizował, na ile pozwoli czas i moje chęci – mam nadzieję, że nie wygasną tak szybko.
Zapraszam więc do lektury i odwiedzania co jakiś czas mojej strony!
P.S. Proszę nie zwracać uwagi na tekst “Continue reading…” poniżej postów. Błąd w php templatki, którego na razie nie portafię skorygować. Jeśli treść jest dłuższa, info wyświetla się po polsku.

Ostatnie komentarze