Krzysztof on Wrzesień 7th, 2009

Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego POKOJU…

Abyśmy siali MIŁOŚĆ – tam, gdzie panuje nienawiść,

WYBACZENIE – tam, gdzie panuje krzywda,

JEDNOŚĆ – tam, gdzie panuje zwątpienie,

NADZIEJĘ – tam, gdzie panuje rozpacz,

ŚWIATŁO – tam, gdzie panuje mrok,

RADOŚĆ – tam, gdzie panuje smutek.

Spraw, abyśmy mogli

nie tyle szukać pociechy – co POCIECHĘ DAWAĆ,

nie tyle szukać zrozumienia – co  ROZUMIEĆ,

nie tyle szukać miłości – co KOCHAĆ.

Albowiem dając – OTRZYMUJEMY

wybaczając – ZYSKUJEMY PRZEBACZENIE

a umierając – rodzimy się do NOWEGO ŻYCIA…

Treść modlitwy Tradycja przypisuje św. Franciszkowi z Asyżu. Modlitwa piękna i głeboka… Podziel się swoimi przemyśleniami…

Continue reading about Modlitwa…

Krzysztof on Wrzesień 5th, 2009

Nie mów “Ojcze“, jeśli każdego dnia nie zachowujesz się jak Boży syn…

Nie mów “nasz“, jeśli żyjesz zamknięty w swoim egoizmie…

Nie mów “któryś jest w niebie“, jeśli myślisz tylko o sprawach ziemskich…

Nie mów “święć się imię Twoje“, jeśli nie szanujesz tego imienia…

Nie mów “przyjdź Królestwo Twoje“, jeśli mylisz to królowanie z sukcesem materialnym…

Nie mów “bądź wola Twoja“, jeśli nie akceptujesz tej woli, kiedy jest bolesna…

Nie mów “chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj“, jeśli nie martwisz się ludźmi głodującymi, pozbawionymi dostępu do kultury, pozbawionymi środkół do życia…

Nie mów “odpuść nam nasze winy“, jeśli chowasz urazę do twego brata…

Nie mów “nie wódź nas na pokuszenie“, jeśli masz zamiar popełnić grzech…

Nie mów “zbaw nas ode złego“, jeśli nie przyjmujesz zdecydowanej postawy przeciwko złu…

Nie mów “Amen“, jeśli nie bierzesz na serio słów modlitwy “Ojcze nasz”.

(znalezione w kościele w Ostii)

Continue reading about “Ojcze nasz…”

Krzysztof on Maj 25th, 2008
Jak większość rodaków, od wielu lat uczestniczę w tradycyjnych procesjach w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, potocznie zwaną “Bożym Ciałem”. Od kilku lat z niepokojem obserwuję, jak procesja – która w założeniu ma być publiczną manifestacją naszej wiary – staje się… folklorem?
Do takich wniosków dochodzę, obserwując, w jaki sposób spora część tzw. “katolików” traktuje ów uroczysty pochód za Chrystusem eucharystycznym. Zamiast iść za swoim Mistrzem, wystają na chodnikach, po bokach, podziwiając procesję jak jakiś cyrkowy występ, kolorowy korowód teatralny, dobrze się przy tym bawiąc: uśmiechy, pokazywanie palcami, podziwianie, jakby szło stadko cyrkowych małpek w dziwnych, barwnych strojach. Taka egzotyka, albo występ folklorystyczny w strojach tradycyjnych. Procesja przejdzie dalej, tłum rzuca się do następnego zakrętu, by tam kontynuować swoje przyglądanie się temu cudacznemu zjawisku…
Kolejną plagą jest zdjęciomania. Najważniejsze jest przecież, żeby z każdej procesji pozyskać jak największą kolekcję zdjęć: córeczki, która sypie kwiatki (najwięcej zdjęć, co chwila, mnóstwo ujęć ukochanej pociechy), księdza, który obowiązkowo musi się naiwnie uśmiechać do biernych obserwatorów (inaczej będzie uznany za gbura i sztywniaka), no i całości tego zjawiska… Później ta galeria zdjęć będzie dowodem głębokiego przeżycia uroczystości i dowodem wiary w obecność Pana pod postacią Chleba.

Czytaj dalej “Boże Ciało – uroczystość czy folklor?”

Continue reading about Boże Ciało – uroczystość czy folklor?