Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego POKOJU…
Abyśmy siali MIŁOŚĆ – tam, gdzie panuje nienawiść,
WYBACZENIE – tam, gdzie panuje krzywda,
JEDNOŚĆ – tam, gdzie panuje zwątpienie,
NADZIEJĘ – tam, gdzie panuje rozpacz,
ŚWIATŁO – tam, gdzie panuje mrok,
RADOŚĆ – tam, gdzie panuje smutek.
Spraw, abyśmy mogli
nie tyle szukać pociechy – co POCIECHĘ DAWAĆ,
nie tyle szukać zrozumienia – co ROZUMIEĆ,
nie tyle szukać miłości – co KOCHAĆ.
Albowiem dając – OTRZYMUJEMY
wybaczając – ZYSKUJEMY PRZEBACZENIE
a umierając – rodzimy się do NOWEGO ŻYCIA…
Treść modlitwy Tradycja przypisuje św. Franciszkowi z Asyżu. Modlitwa piękna i głeboka… Podziel się swoimi przemyśleniami…
Nie mów “Ojcze“, jeśli każdego dnia nie zachowujesz się jak Boży syn…
Nie mów “nasz“, jeśli żyjesz zamknięty w swoim egoizmie…
Nie mów “któryś jest w niebie“, jeśli myślisz tylko o sprawach ziemskich…
Nie mów “święć się imię Twoje“, jeśli nie szanujesz tego imienia…
Nie mów “przyjdź Królestwo Twoje“, jeśli mylisz to królowanie z sukcesem materialnym…
Nie mów “bądź wola Twoja“, jeśli nie akceptujesz tej woli, kiedy jest bolesna…
Nie mów “chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj“, jeśli nie martwisz się ludźmi głodującymi, pozbawionymi dostępu do kultury, pozbawionymi środkół do życia…
Nie mów “odpuść nam nasze winy“, jeśli chowasz urazę do twego brata…
Nie mów “nie wódź nas na pokuszenie“, jeśli masz zamiar popełnić grzech…
Nie mów “zbaw nas ode złego“, jeśli nie przyjmujesz zdecydowanej postawy przeciwko złu…
Nie mów “Amen“, jeśli nie bierzesz na serio słów modlitwy “Ojcze nasz”.
(znalezione w kościele w Ostii)
Drugi powrót na bloga… I mam nadzieję, że tym razem skuteczny i kolejny nie będzie już potrzebny. Zacząłem od małego face-liftingu i zmiany podtytułu. O tej właśnie zmianie teraz słów kilka.
Każdy zna bardzo dobrze słowo “dom”. I może właśnie dlatego, że znamy je doskonale, nie zastanawiamy się, co ono tak naprawdę znaczy. Czy “dom” jest zawsze prawdziwym DOMEM? Paradoksalne pytanie… A jednak warto się zastanowić, gdzie ma się swój prawdziwy dom…
Słowo “dom” kojarzymy najczęściej z budynkiem, miejscem, gdzie mieszkamy wraz z rodziną, dziećmi, najbliższymi. Są domy w wielkich blokowiskach, domki jednorodzinne na osiedlach, domy samotnie stojące na polach czy w lasach. Ale całe znaczenie tego słowa nie wyczerpuje się we wskazaniu na określoną budowlę, do której wracamy z pracy, ze szkoły, gdzie mamy swoje cztery kąty. W tym sensie po przeprowadzce “dom” staje się już nieaktualny, bo znajduje się w innym miejscu, budynku czy pomieszczeniu. DOM to coś więcej niż budynek czy miejsce. Bo te mogą się zmieniać. DOM to LUDZIE, nie budynki.
Gdzieś od połowy listopada media opanowały już reklamy świąteczne. Nie znoszę tego zjawiska, po prostu mnie to wkurza, z kilku powodów.
Najpierw dlatego, że święta (Boże Narodzenie czy Wielkanoc, obojętnie) zostały już całkowicie skomercjalizowane, wyłącznie jako znakomita okazja do dobrego interesu i zbicia grubej kasy na ogarniętych szałem zakupów (także pod wpływem reklamy oczywiście) rzeszach Polaków. Ilu z nas zdaje sobie sprawę z tego, co tak naprawdę oznaczają te święta? Bóg, Jezus Chrystus, tajemnica Wcielenia Słowa Bożego… to już tylko piękna śpiewka, dalszoplanowy dodatek do zwyczajów, tradycji, ckliwej atmosferki, kilku dni wolnych od pracy. A osobiste przyjęcie Chrystusa do serca? Nie, no to jakiś kit… Przecież chodzi tylko o zrobienie dobrego interesu na Kościele.
Tags: varia
Witam po dłuugim czasie. Już dawno nic tu się nie działo. Stanowczo za długo. Od kilku tygodni odczuwam “blogowego kaca”, którego postanowiłem wreszcie zakończyć i ponownie rozpocząć działalność blogową. Zaczęło się od kilku zmian, głównie w wyglądzie strony i wtyczkach WordPressa, m.in. połączenia z WP mojej galerii zdjęć z Albumów Picasy. Mam też sporo pomysłów, dotyczących tematyki bloga. Będę je realizował, na ile pozwoli czas i moje chęci – mam nadzieję, że nie wygasną tak szybko.
Zapraszam więc do lektury i odwiedzania co jakiś czas mojej strony!
P.S. Proszę nie zwracać uwagi na tekst “Continue reading…” poniżej postów. Błąd w php templatki, którego na razie nie portafię skorygować. Jeśli treść jest dłuższa, info wyświetla się po polsku.
Tags: varia
Do takich wniosków dochodzę, obserwując, w jaki sposób spora część tzw. “katolików” traktuje ów uroczysty pochód za Chrystusem eucharystycznym. Zamiast iść za swoim Mistrzem, wystają na chodnikach, po bokach, podziwiając procesję jak jakiś cyrkowy występ, kolorowy korowód teatralny, dobrze się przy tym bawiąc: uśmiechy, pokazywanie palcami, podziwianie, jakby szło stadko cyrkowych małpek w dziwnych, barwnych strojach. Taka egzotyka, albo występ folklorystyczny w strojach tradycyjnych. Procesja przejdzie dalej, tłum rzuca się do następnego zakrętu, by tam kontynuować swoje przyglądanie się temu cudacznemu zjawisku…
Kolejną plagą jest zdjęciomania. Najważniejsze jest przecież, żeby z każdej procesji pozyskać jak największą kolekcję zdjęć: córeczki, która sypie kwiatki (najwięcej zdjęć, co chwila, mnóstwo ujęć ukochanej pociechy), księdza, który obowiązkowo musi się naiwnie uśmiechać do biernych obserwatorów (inaczej będzie uznany za gbura i sztywniaka), no i całości tego zjawiska… Później ta galeria zdjęć będzie dowodem głębokiego przeżycia uroczystości i dowodem wiary w obecność Pana pod postacią Chleba.
Czytaj dalej “Boże Ciało – uroczystość czy folklor?”
Tags: wiara
Tags: myśli
Czytaj dalej “Kontrowersyjna wizyta Premiera.”
Tags: polityka

Ostatnie komentarze